• Wpisów:43
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:59
  • Licznik odwiedzin:3 075 / 1118 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hejka Wracam do prowadzenia bloga Zapraszam na mój tumblr
leadydeathbitch00.tumblr.com
 

 
Witajcie! Przepraszam, za nieobecność ale miałam strasznie ciężki tydzień w szkole. Próby, próby i jeszcze raz próby. Ale wyszło kapitalnie!
A tak a pro po zaczął się bardzo dłuuuugi weekend także życzę Wam żebyście spędzili go z rodziną przynajmniej do świąt. Nie kłóćcie się z rodzina, rodzeństwem, koleżankami, kolegami. Nie warto. Idą święta trzeba się jednać a nie poróżniać
 

 
Znalazłam takie stare zdjęcie które mnie urzekło...
Wstawie je później, ale bardzo mi się podoba
 

 
Przez twe oczy, twe oczy zielone oszalałem
Gwiazdy chyba twym oczom oddały cały blask
A ja serce miłości spragnione ci oddałem
Tak zakochać, zakochać się można tylko raz...
Świetna piosenka Akcentu
 

 
Witajcie. Co u was? Właśnie myślę nad sensem życia. Mam co do niego wiele przemyśleń, ale jakoś smutek nie daje mi spokoju od kilku dni. Nie wiem dlaczego, ale nie zamierzam się dowiadywać. Jest dobrze jak jest. Zawsze może być gorzej...
 

 
20 faktów o mnie:
1. Jestem wysoka
2. Jestem brzydka ^_^
3. Jestem dziewczyną
4. Akceptuję homoseksualistów
5. Kocham pisać
6. Uwielbiam śpiewać
7. Jestem młoooda :3
8. Mam duże oczy
9. Mam chłopaka
10. W przyszłości chce zostać psychologiem
11. Nie na widzę czytać ;_____________;
12. Chodzę do szkoły
13. Jestem zawsze roześmiana
14. Czasami jak mam zły humor to przez kilka dni
15. Często się denerwuje
16. Jestem zwariowana i szalooona ;p
17. Nie lubię spokoju
18. Czasami lubię posiedzieć w ciszy. Sama
19. Lubię nawiązywać nowe znajomości
20. Tyle :3
 

 
"Prawdziwa miłość połączyła ich,
Walczyli do końca chodź brakło sił...
Ona nie chciała by każdego dnia,
Musiał patrzeć jak upada tak.
Pomyśl jaki to był dla nich ból,
Wiedząc, że w końcu odejdzie znów.
Wiedząc, że w końcu nadejdzie czas,
Że wezwie ją do góry, że odejdzie w dal..." ~~ Ola "Jej ostatni rok"
 

 
Słyszeliście kiedyś o akcji "The Butterfly Project?" Nie? To ja wam opowiem!
Ludzi, którzy się tną (samookaleczają) z różnych powodów zachęca się do tej akcji. Chodzi w niej o to, że takie osoby muszą narysować sobie motylka np.na nadgarstku gdzie najczęściej dochodzi do okaleczeń i nazwać go imieniem osoby na której nam bardzo zależy i nie chcielibyśmy jej stracić. Jednak gdy się potniemy to tak jakbyśmy zabijali tą osobę i cała akcja jest nie ważna. Jedyną motywacją jest tu to, że robi się to dla bliskich osób.
Kolejną akcję którą wymyśliłam sama i opublikowałam na jednej stronce to akcja SERDUSZKO.
Polegała ona na tym, że każdy mógł narysować serduszko gdzie chciał i napisać dedykację dla kogo jest to serduszko i pokazać, że pomaga się tej osobie. Dostałam ponad 50 serduszek. Jeżeli znacie taką osobę, która się tnie powiedzcie jej o tych akcjach i wspierajcie je!
Jeżeli chcecie ze mną porozmawiać macie tu moje gg:
51929504
Piszcie!
 

 
Heeej! Nareszcie piątek! Zakładam sobie konto na pewnym portalu na którym można dodawać swoje opowiadania i opublikuję tam wszystkie opowiadania "Pomieszane uczucia" i będę oczywiście kontynuowała pisanie
Oto link do mojego profilu na którym będziecie mogli czytać moje opowiadania Nie wszystkie będę publikowała na blogu
http://www.opowi.pl/profil/smiercionosna/
 

 
Witajcie! Miłość jest miłością i niech tak zostanie! Miłego dnia <3
 

 
Homoseksualiści a w tym przypadku geje, których w 100 procentach akceptuję. Są tak samo normalnymi ludźmi jak my i powinni mieć takie samo prawo do miłości i ślubu jak my. Związki partnerskie nie są zalegalizowane w Polsce. Dla mnie powinni być zalegalizowane. Każdy ma prawo do szczęści zarówno geje, lesbijki, bi jak i my.
Geje mają swoją oficjalną flagę w 7 kolorach tęczy. W ten sposób pokazują, że chcą walczyć z systemem w Polsce i dążą do zalegalizowania związków partnerskich.


 

 
Miłego dnia! Dzisiaj Andrzejki. Jakie macie na dzisiaj plany? Ja miałam iść na dyskotekę, ale postanowiłam zostać w domu i poleżeć przed telewizorem. Weekend jest długi więc jeszcze gdzieś wyskoczę!
 

 
- Janek! Zejdź na dół w tej chwili! - krzyczała z kuchni. Nie wiedziałem o co chodziło. Od razu poszedłem do niej by nie było afery:
- Co się stało? - spytałem lekceważąco
- Co się stało?! Jeszcze pytasz?! Widzisz to?! - wskazała ręką na zlew z którego wyłaniały się sterty brudnych naczyń
- Brudne naczynia. I co w związku z tym? - dopytywałem
- A kto miał je pozmywać? - stała i patrzyła na mnie jak na małe dziecko, które coś przeskrobało
- No kto? - udawałem, że nie wiem o co chodzi chociaż wiedziałem, że to była moja kolej na zmywanie naczyń
- Ty! Zawsze gdzieś wychodzisz a na pozmywanie naczyń nie możesz znaleźć 15 minut ! - znów zaczęła krzyczeć
- Nie pozmywam tego w 15 minut. Ale jeżeli Ty jesteś w tym taka dobra to zrób to za mnie - stałem w przejściu oparty o ścianę patrząc lekcewarząco na mamę, która aż zagotowała się ze złości
- Ja?! O nie mój drogi! Teraz ty tu staniesz i pozmywasz! Nie obchodzi mnie co robiłeś, ale w tej chwili łap się za zmywak i szoruj naczynia! - wepchnęła mnie do kuchni jednocześnie z niej wychodząc. Nie miałem wyboru musiałem zrobić swoje. Ostatnio często zaniedbywałem domowe obowiązki. Miałem wiele rzeczy na głowie i wiele spraw do przemyślenia. W końcu to już ten wiek, by zastanowić się nad swoim życiem. Osiemnastka to już nie dziecinada. Z roku na rok życie było coraz krótsze a ja nie miałem planów na swoją przyszłość. Nie mam dziewczyny i jakoś mnie do nich nie ciągnie. One mnie nie rozumieją. Mam trudny charakter. Nawet sam nie wiem jaki jestem. Po niedługim rozmyślaniu skończyłem zmywać. Wytarłem ręce o wiszący ręcznik na krześle i rzuciłem go beztrosko na podłogę wychodząc z kuchni. Kierowałem się w stronę swojego pokoju. Od razu gdy do niego wszedłem wziąłem telefon. Nie miałem żadnych wiadomości ani nieodebranych połączeń. Dlatego, że było po dwudziestej postanowiłem wziąć prysznic i położyć się spać. Była niedziela, ale wolałem się wyspać na jutrzejszy dzień by móc w szkole normalnie funkcjonować. W końcu to już ostatnia klasa liceum. Jak postanowiłem tak też zrobiłem. Po 40 minutach leżałem już w łóżku. Nie mogłem zasnąć i znów zacząłem rozmyślać. Dlaczego nigdy nie miałem dziewczyny? Dlaczego one w ogóle mi się nie podobają? Może jestem ... gejem? Nie, nie zaraz chwila. Co ja w ogóle mówię. Nie mogę być gejem przecież to jest jak choroba. Gardźę takimi ludzi i jak ja sam miałbym być... gejem? Nie nawidzę tego słowa. Dla mnie to nie są ludzie. To chorzy psychicznie dziwolągi. A może jednak nie powinienem tak mówić?
Następnego ranka obudził mnie budzik. Sam nie wiedziałem kiedy zasnąłem. Ubrałem się w czarne rurki, biały top i skórzaną kurtkę. Założyłem białe conversy, wziąłem torbę z książkami i wyszedłem. Przeszedłem przez ulicę i poszedłem na przystanek. Czekałem około dziesięciu minut na autobus a już po piętnastu byłem w szkole. Przebrałem się i poszedłem na górę. Miałem pierwszy polski, którego nie nawidziłem. Pani Dynarska była bardzo surowa i nie lubiła mnie. Gdy szedłem w stronę klasy zatrzymał mnie jakiś chłopak:
- Cześć, przepraszam wiesz może gdzie ma teraz lekcję IIIc LO? - spytał trochę przestraszony
- Hej, jesteś w mojej klasie? Widzę Cię pierwszy raz - odpowiadałem patrząc na niego ze zdziwieniem
- Tak, to mój pierwszy dzień tutaj. Nie znam nikogo, nie znam planu a z resztą sam widzisz jak wyglądam - powiedział wpatrując się w podłogę. Rzeczywiście był ubrany dość dziwnie. Miał czarne dłuższe włosy z grzywką która prawie kompletnie zasłaniała mu oczy, jednak to one bardzo przykułu moją uwagę gdy ogarnął grzywę. Były niebieskie, bardzo jasne, jak niebo lub ocean. Nosił rurki, akurat miał czerwone, czarną koszulkę, czarną bluzę, tunele i kolczyki.
- No jak wyglądasz? Normalnie - mówiłem z grzeczności bo też nie bardzo podobał mi się jego ubiór
- Tak, tak, dlatego, że tak wyglądam zmieniałem szkołę 5 razy w tym roku... - posmutniał
- Może tu będzie inaczej. Mamy teraz Polski w 20 z Panią Dynarską. Palisz? - spytałem z nadzieją, że będzie miał papierosy
- No palę, idziemy zajarać? - dopytywał. Nie odmówiłem. Chciałem zapalić. Nie miałem swoich szlugów, bo ostatnio zabrała mi je mama. Nie wiem dlaczego palę. Z każdym buchem umieram, ale czuję się jakbym rodził się na nowo. Zwłaszcza przy Tomku. Tak miał na imię. Czułem się przy nim jak przy kimś kogo znałbym kilka ładnych lat. Po niedługiej chwili wróciliśmy do szkoły na lekcję. Oczywiście się spóźniliśmy a Dynarska bardzo tego nie lubiła. Zapukałem do drzwi:
- Dzień dobry! Przepraszamy za spóźnienie - mówiłem stojąc przed drzwiami
- Oo Zambrowski i .... ? - spytała patrząc na Tomka
- Tomasz... Tomasz Frankowski - powiedział trochę zdenerwowany
- Nowy? - dopytywała a w jej oczach widać było złość
- Tak - odpowiadał wpatrzony w podłogę
- No no... Frankowski wejdź proszę a Ty Zambrowski poczekaj przed drzwiami - powiedziała zapraszając go do środka a sama wyszła do mnie na zawnątrz:
- Ile razy mam Ci powtarzać, że nie nawidzę jak ktoś się spóźnia? - mówiła patrząc mi w oczy
- Przepraszam - odpowiadałem
- Na kilometr śmierdzi od Ciebie papierosami! - podniosła głos
- Ciekawe dlaczego... - syknąłem
- Jeszcze śmiesz mi pyskować?! - krzyknęłą
- Nie - burknąłem i kierowałem się przed siebie. Przez chwilę jeszcze coś do mnie krzyczała, ale nie odwracałem się. Pomyślałem, że jeżeli ona nie ma szacunku do mnie to ja nie będę miał szacunku do niej. Nie jestem jakimś gówniarzem na którego można się drzeć. Jestem pełnoletni i moge robić co mi się chce. A jej nic do tego. Potem miałem matmę z Grabarczykową. Jej też nie lubiłem. Siedziałem sobie pod klasą i słuchałem muzyki. Wtedy wyszła do łazienki Milena z IIb LO. Była wysoka i szczupła. Miała długie brązowe włosy z jasnymi pasemkami:
- Hejo Zambrowski! - powiedziała całując mnie w policzek
- Hej Milka - zawsze tak ją nazywałem. Znamy się już dość długo.
- Co tam? Nie powinieneś być u Dynarskiej na polskim? - spytała siadając obok mnie
- Powinienem, ale się spóźniłem by byłem z Frankowskim na szlugu a ta suka jeszcze na mnie zaczęła drzeć mordę jakbym był jakimś dzieciakiem - mówiłem
- Frankowski? .... Tomek? - dopytywała
- Tak a co? Wpadł Ci w oko? - uśmiechnąłem się i pyrgnąłem ją
- Hahaha nie! Idiota! - szturchnęła mnie łokciem
- A kto Ci wpadł w oko? - spytałem patrząc na nią
- Ty - uśmiechnęła się
- Dobry żart... - odpowiedziałem
- No wiem! Ja jestem z Kacprem
- Jakim?
- Brzozowskim z IIIa LO
- Aaaa to nie wiedziałem. Szczęścia wam życzę - powiedziałem przytulając ją
- Dziękujemy a teraz spadam bo Grabarczykowa się wkurzy - pocałowała mnie w policzek na pożegnanie i poszła. Ta lekcja minęła szybko. Na przerwie poszedłem do łazienki a od razu po dzwonku do klasy. Oczywiście Grabarczykowa mnie zapytała. Nic nie umiałem. Dostałem pałę i kazanie. Nie wiem co Ci nauczyciele do mnie mają. Są jacyś chorzy psychicznie. Jeżeli mają jakieś problemy to niech sobie radzą z nimi sami a nie wyżywają się na swoich uczniach... Po matmie poszedłem do domu. Strasznie chciało mi się spać więc się położyłem. Wiedziałem, że jak mama wróci z pracy i dowie się, że już po 10.00 byłem w domu to mnie ochrzani, ale nie przejmowałem się tym. Zasnąłem.
 

 
Hej!! Wróciłam Tęskniliście? Myślę, że nie ;D Zaczęłam pisać kolejną książkę Ale chyba wam się nie spodoba z resztą sami ocenicie!
 

 
Witam, przepraszam, że nic nie dodaję, ale przechodzę lekki kryzys w życiu. Jeżeli wszystko się statkuje wrócę do prowadzenia bloga. Na razie nie mam na to siły. Miłego wieczora... mój już taki nie będzie... Cześć
 

 
Jednak postanowiłam napisać dzisiaj kolejną część Pomieszanych Uczuć :> Myślę, że wam się spodoba Zachęcam do czytania historii od początku
 

 
Witam!
Nareszcie weekend. Ale nie dla mnie. Ja i tak mam dużo obowiązków. Postaram się dodać kolejną część Pomieszanych Uczuć jutro wieczorem bo dzisiaj nie dam rady Przepraszam i miłego weekendu!
 

 
Następnego ranka wstałam, ubrałam się i poszłam się przewietrzyć. Zostawiłam telefon, portfel i wszystkie inne zbędne rzeczy w domu. Po godzinie wróciłam do domu. Paweł ubrany jeździł po domu. Wydawało się jakby był zdenerwowany:
- Gdzie byłaś?! U tego dupka?!- krzyknął
- Co? O czym Ty mówisz? - spytałam zdziwiona
- Spałem sobie, ale obudził mnie Twój telefon. Cały czas powtarzał się sms więc postanowiłem go odczytać żeby iść dalej spać. A od kogo był sms?! Od jakiegoś Przemusia! O treści "Cześć mała! Jestem właśnie w tym klubie co się poznaliśmy. Może byś wpadła i pogadalibyśmy? Dawno się nie widzieliśmy. Pozdrawiam Przemuś" - mówił zdenerwowany
- Od jakiego Przemka? - stałam jak wryta
- No to ja się pytam kurwa jakiego!
- Aaa tego Przemka. Pamiętasz jak byliśmy wtedy w klubie "Gwiazda 69" przed wypadkiem? Ty piłeś z chłopakami a ja z Olą. Wtedy jej powiedziałam, że mi się podobasz no i potem my wyruszyłyśmy na parkiet i żebyś Ty był zazdrosny flirtowałam z tym Przemem. Dałam mu swój numer telefonu, przytulaliśmy się i w ogóle no i potem jechaliśmy i mieliśmy wypadek. I od tamtej pory się do mnie nie odzywał. Nie wiem dlaczego teraz się odezwał - mówiłam
- No tak. Pewnie u niego byłaś
- Tak kurwa teleportowałam się na drugi koniec miasta do tego zasranego klubu w godzinę! Ale teraz powiedziałeś...
- No to gdzie byłaś?!
- W Dupie! - krzyknęłam i poszłam do łazienki. Może i źle postąpiłam, ale jego oskarżenia były bezpodstawne. Nie miałam za gorsz wyczucia. Weszłam po kilkunastu minutach do salonu. Paweł znów przeze mnie płakał:
- Kochanie, przepraszam - podchodziłam do niego
- Nie masz za co. To Twoje życie i Twój wybór - mówił ubierając kurtkę
- Ej co robisz? - spytałam
- Idę na spacer - odparł i wyjechał z domu. Bezradna siadłam na łóżko.
  • awatar Dead Inside †: Ojej, przeczytałam wszystkie części i bardzo mi się spodobały! Czekam na następną, świetnie piszesz. <3
  • awatar #Śmiercionośna_♥: @ohmygod24: Widzę, że się wkręciłaś :D
  • awatar ohmygod24: Postać Pawła mega denerwująca.Jego zachowanie jest irracjonalne. Dodatkowo nie wiadomo czemu dziewczyna cały czas go przeprasza za byle gówno. Pogorszyło się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›